Niepowodzenie na rozmowie kwalifikacyjnej

Skąd bierze się niepowodzenie na rozmowie kwalifikacyjnej oraz dlaczego ludzie często tak źle na tej rozmowie wypadają?

 

Dzieje się tak, ponieważ ludzie Ci za rzadko na te rozmowy chodzą. Trywialne? Owszem. Jak masz być w czymś dobry, skoro tego nie robisz regularnie?

W jaki sposób podniesiesz swoje umiejętności zaprezentowania się, jeśli przez ostatnie parę lat nigdzie nie musiałaś się zaprezentować?

Dlaczego tak stresuje Cię rozmowa kwalifikacyjna? Bo nie byłaś na tylu rozmowach, że jest to już dla Ciebie chleb powszedni.

Po co chodzić na rozmowy kwalifikacyjne, jeśli nie chcesz zmienić pracy, bo dobrze Ci w tej? A skąd wiesz, że Ci dobrze? Skąd wiesz, jak wygląda sytuacja na rynku, skoro nie chodzisz na rozmowy?

 

Nie ma ludzi, którzy urodzili się mistrzami rekrutacji.

Są za to ludzie, którzy mają ku temu lepsze lub gorsze predyspozycje, ale nieważne są Twoje wrodzone predyspozycje.

Ważne jest to, czy ćwiczysz tę umiejętność.

Jeśli Jasiu nie ma żadnych predyspozycji do dobrego zaprezentowania się, ale był na 20 rozmowach kwalifikacyjnych i na 10. z kolei zorientował się, co należy mówić, robić, jak się zachowywać i doskonalił to czego się nauczył, na każdej kolejnej rozmowie, to będzie lepszy niż Asia. Asia, która ładnie się wypowiada, jest pewna siebie i ma łatwość w nawiązywaniu kontaktów i sprawiania dobrego wrażenia, ale była w życiu na dwóch rozmowach, które poszły jej fatalnie, bo sparaliżował ją strach, a pracę w końcu załatwiła jej kuzynka.

 

Talent czy predyspozycje, bez treningu nic nie znaczą. Natomiast ciężka praca, sprawi, że największe wydawałoby się antytalencie rekrutacyjne, dostanie pracę marzeń.

Weźmy przykład sportowca, niech będzie piłkarz. Czy jeśli ktoś ma talent, powiedzmy Kacper za dzieciaka uwielbia grać w piłkę i jest w tym dobry, został nawet okrzyknięty najlepszym strzelcem na osiedlu, wzbudzając podziw u kolegów, to czy ma szansę zostać następnym Lewandowskim?  Oczywiście ma szansę, pod warunkiem, że zacznie trenować i będzie konsekwentnie swój talent szlifować.

Taką samą szansę ma Marcin, który stał się pośmiewiskiem osiedla, bo stracił wiele dobrych okazji na strzelenie bramki i został okrzyknięty najgorszym graczem. Marcin po porażce, zabiera się do pracy i trenuje, żeby pokazać kolegom, że jest najlepszy.

Oboje marzą o zostaniu najlepszym na świecie piłkarzem, Który ma większe szanse? Otóż oboje mają takie same. Wygra ten, który będzie dążył do obranego przez siebie celu i ciężko na to pracował. Oczywiście w sporcie jest trudno, wielu trenuje, a niewielu się wybija, ale nie to chcę Wam pokazać.

 

Chcę Wam przekazać, że czasem wystarczy minimum talentu, a maksimum wysiłku.

Oczywiście zapewne nikt albo niewielu marzy od dziecka, żeby zostać mistrzem rekrutacji. Wielu natomiast zapewne chciałoby dostać lepszą, lepiej płatną pracę, móc pożegnać się z okropnym szefem, który go nie docenia itd.

Nie szukaj wymówek!

Kiepsko się wypowiadasz? Zacznij czytać książki, zamiast oglądać non stop seriale.

Nie umiesz się zaprezentować? Poćwicz to.

Paraliżuje Cię strach na samą myśl o rozmowie rekrutacyjnej? Zacznij na nie regularnie chodzić, przy kolejnej z rzędu będzie to tylko motywujący stres.

Chciałbyś/-abyś zmienić pracę na lepszą, ale boisz się, że nic lepszego nie znajdziesz? Spróbuj poszukać. Jeśli rzeczywiście nie znajdziesz nic lepszego, to może docenisz swojego obecnego pracodawcę i przestaniesz na niego narzekać, a może dzięki temu podejmiesz decyzję o otworzeniu własnej firmy?

Próbuj, wysyłaj CV, chodź na rozmowy, daj sobie szansę! Powiedz stop niepowodzeniom na rozmowach kwalifikacyjnych!

Tagged , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *